Już dawno nie było aktualizacji pielęgnacji! A tak się składa, że wiem, że są to posty przydatne dla czytelników, bo zawsze można coś podpatrzeć i czymś się zainspirować, zwłaszcza, jeśli macie podobną cerę.

 

Plan pielęgnacji dobieramy indywidualnie!

Od razu jednak zaznaczę, że pamiętajcie, że każda cera jest inna (nawet jeśli wydają się bardzo podobne!) i raczej nie powinnyście kopiować pielęgnacji jeden do jednego. Taki plan pielęgnacji zawsze trzeba dobierać bardzo indywidualnie, biorąc pod uwagę Waszą dotychczasową historię pielęgnacji, wiek, a także wrażliwość skóry czy jej rodzaj i typ. Inaczej się pielęgnuje np. cerę, która przeszła już kurację retinoidami, a inaczej nieskalaną kwasami buźkę osoby po 45. roku życia, która nigdy wcześniej też nie stosowała filtrów. Itepe.

 

Ostatnio, jak dobrze wiecie, w pielęgnacji używałam zarówno kwasów, jak i retinoidów. Już od dawna nie kupuję nowych kosmetyków, więc nie znajdziecie tutaj jakiegoś szaleństwa, raczej po prostu korzystam z uporządkowanego schematu pielęgnacji, który mi służy.

 

Jak wygląda obecnie moja cera?

Nie ma co ukrywać, że ostatnio dużo pracuję i nie mam czasu regularnie robić maseczek czy innych cudów, ponadto często się nie wysypiam. I to niestety po mojej skórze widać, że pod oczami pojawiły się sińce, a i wiek już coraz bardziej zaawansowany. Stąd też, jak zobaczycie w planie, dużo wprowadziłam elementów antyoksydacyjnych. Powinnam też wprowadzić trochę więcej składników anti-aging niż obecnie, ale to się pewnie zadzieje niebawem.

jak wygląda moja cera

 

Jeśli chodzi o to, czy nadal jest mieszana, trądzikowa, to niestety odpowiedź jest twierdząca. Czasami nadal zdarzają się zaskórniki zamknięte na policzkach, mam też nadmiernie rozszerzone pory w strefie T, a po niektórych wypryskach zostają przebarwienia. Sytuacja nie jest tragiczna, ale muszę nadal przyglądać się swojej skórze, żeby jej z powrotem nie zaniedbać.

 

Schemat pielęgnacji twarzy

Wygląda dość standardowo, rano zawsze stosuję antyoksydanty i filtry, natomiast wieczorami stosuję produkty z kwasami i retinoidy na zmianę z nawilżaniem.

 

Bardzo dobrze toleruję retinoid Locacid, więc nie muszę stosować dodatkowej regeneracji oprócz dwóch kremów nawilżających, jakich obecnie używam.

 

Ogólnie tego typu pielęgnacja mi służy, skóra wygląda na dość nawilżoną i jest miękka w dotyku. Podejrzewam, że duża w tym zasługa retinoidu, ale także i regularnie stosowanych filtrów i antyoksydantów.

 

Pielęgnacja rano

Zaczynam dzień od mycia twarzy. Do tego celu bardzo dobrze mi służy zwykły i tani żel Cien z Lidla, który jest dość łagodnym, a przy tym dobrze oczyszczającym produktem.

Następnie w zależności od stanu buźki nakładam albo krem antyoksydacyjny, który wykonałam własnoręcznie na bazie kremowej z e-naturalne (krem zawiera kwas alfa-liponowy w liposomach, a także odrobinę kompleksu z koenzymem Q10 i frakcję sojową, bardzo dobrze się sprawdza) albo też krem przeciwtrądzikowy z Cera Plus Solutions (to tylko w te dni, kiedy jest gorzej).

pielęgnacja poranna

 

Makijaż

Tutaj niezmiennie rządzi podkład Annabelle Minerals, ale oczywiście pod niego stosuję filtry. Ostatnio regularnie próbuję nowych azjatyckich wynalazków, teraz jest to filtr Pure Block Aqua Sun Gel SPF50 i PA+++. Jest on dość mokrym w dotyku filtrem, dlatego zazwyczaj potrzebuje on towarzystwa pudru bambusowo-jedwabnego z Biochemii Urody, żeby troszkę przymatowić skórę przed nałożeniem podkładu.

filtr i makijaż

 

Pielęgnacja wieczorna

pielęgnacja wieczorna

Do demakijażu służy mi ten sam żel Cien z Lidla, oprócz tego do demakijażu oczu mam zwykły płyn micelarny Ziaja przeciwzmarszczkowy. Czasem, kiedy skóra potrzebuje dokładniejszego oczyszczenia, używam mydełka Aleppo.

Po demakijażu często jeszcze dodatkowo przecieram twarz hydrolatem różanym.

 

Wieczorem ze 2 razy w tygodniu stosuję retinoid Locacid.

W pozostałe wieczory używam albo Skinorenu, kiedy skóra jest w gorszym stanie, albo własnoręcznie wykonanego serum z PHA (instrukcję znajdziecie tutaj).

 

Około 2-3 razy w tygodniu tylko i wyłącznie nawilżam skórę,

korzystając z dwóch kremów nawilżających, które u mnie dobrze się sprawdzają. Recenzję obu znajdziecie na blogu:

Różany krem Altaya Organics

Krem aloesowy, mocno nawilżający

 

Pod oczy niestety nie stosuję nic ekstra, tylko te same kremy, co na twarz (tylko że już oczywiście codziennie). Jest to błąd i powinnam to naprawić, zamierzam się za to zabrać jak tylko znajdę chwilę.

 

I włala! To w zasadzie tyle. Najbardziej jestem chyba zadowolona z kremu antyoksydacyjnego, ale i domowo wykonane serum daje radę (co prawda już się kończy). Chyba znowu zaczynam widzieć wyższość własnoręcznie dobranych składników i stężeń nad tym, co dostanę w sklepie. Na pewno antyoksydacyjne rzeczy dalej sama będę kręcić, bo zdecydowanie jestem z nich bardziej zadowolona niż z gotowych produktów (PS. Jeśli jeszcze nie widziałaś, dlaczego warto wprowadzić do pielęgnacji antyoksydanty, to zerknij tutaj).

 

Retinoid locacid zamierzam stosować również w lecie, bo toleruję go bardzo dobrze i nie planuję wakacji.

 

Mam nadzieję, że plan posłuży Wam jako inspiracja!

 

PS. Jak Wam się podoba nowy szablon bloga? Lepszy, gorszy, czytelniejszy? Postawiłam głównie na lepszą czytelność pojedynczego posta (szersza szpachla czytania), a także na podział kategoriami na stronie głównej, zamiast zwykłego spisu postów znajdziecie tam teraz posty w podziale na główne kategorie na moim blogu, żeby szybciej można było znaleźć interesujące Was tematy.

Głównych kategorii bloga są trzy: świadoma pielęgnacja (i tam mamy pielęgnację twarzy, a także pielęgnacyjne FAQ, wpisy o filtrach i wpisy biochemiczne), następnie sekcja jak pokonać trądzik (tam też znajdziecie wpisy dotyczące kwasów i retinoidów), a na końcu znajdziecie kategorię ze wszystkimi recenzjami. Mam nadzieję, że uznacie taki podział za sensowny i przyjemniej będzie Wam się zagłębiało w poszczególne posty 🙂

 

PS. Nie wiesz, jak to wszystko poukładać w skuteczny plan pielęgnacji?

Zamów