Czyli recenzja baaardzo, bardzo przyzwoitego filtra, przeprowadzona “po bożemu”, z analizą składu i ze zdjęciami, jak ów produkt wygląda na facjacie. Każda osoba, która zagląda do mnie pi razy drzwi regularnie, pewnie wie, że filtruję się gęsto, często i namiętnie, niezależnie od tego, czy mamy zimę czy słońce, bo mocno wierzę w to, że to jeden z najlepszych kosmetycznych nawyków, jakie możemy sobie wypracować.

 

(Jeśli dla kogoś niejasne jest, czemu filtry są takie ważne, zachęcam do przeczytania ebooka na ten temat, do pobrania bezpłatnie tutajA tych, którzy czytali, ale mają to gdzieś, i tak zachęcam do przeczytania poniższej recenzji, bo to bardzo przyjemny w użytkowaniu produkt).

 

Pharmaceris hydrolipidowy krem do twarzy SPF50

pharmaceris hydrolipidowy krem ochronny

 

Gdzie dostaniecie i za ile?

Taki filtr dostaniecie m. in. w SuperPharm czy w każdej innej aptece, za ok. 40 zł za 50 ml.

 

Składowo…

Jest bardzo przyzwoicie. Krem nada się zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci, jest to produkt o hipoalergicznym, bezpiecznym składzie. Ze składników, które nie są najlepsze, mamy tutaj niestety triethanolamine i diazolidinyl urea.

 

Czarna lista składników kosmetycznych

 

Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Octocrylene, Propylene Glycol, C12-15 Alkyl Benzoate, Dimethicone, Potassium Cetyl Phosphate, Cetyl Alcohol, Titanium Dioxide (nano), Ethylhexyl Triazone, Butyl Methoxydibenzoylmethane (Parsol), Hydrogenated Dimer Dilinoleyl/Dimethylcarbonate Copolymer, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (nano) – Tinosorb M, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Stearic Acid, Alumina, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Decyl Glucoside, BHA, Simethicone, Methylparaben, Phenoxyethanol, Diazolidinyl Urea, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben

 

Filtry – na zielono.

 

Tylko co z ochroną UVA?

Jeśli czytałyście ebook albo jesteście w temacie to wiecie, że to promieniowania UVA należy się bardziej bać. To ono odpowiada za większość negatywnego oddziaływania słońca, w skrócie – za fotostarzenie i nowotwory. To też temu rodzajowi promieniowania powinniśmy się bardziej przyglądać, kiedy jesteśmy w trakcie kuracji środkami złuszczającymi (bo inaczej możemy nabawić się przebarwień).

 

Wiele osób twierdzi niestety, że w rzeczonym Pharmacerisie stopień ochrony UVA jest bardzo słaby. Odpowiem jak na ekonomistkę przystało – to zależy, jak na to patrzeć.

 

pharmaceris s filtr

 

Co to jest wysoka ochrona antyUVA?

Dla mnie wysoka ochrona antyUVA zaczyna się już od PPD ok. 15. Bo co tak naprawdę to oznacza? Oznacza to, że podczas pobytu na słońcu moja skóra wchłonie aż 15 razy mniej promieni UVA, niż gdybym nie zastosowała filtra.

 

Są może osoby, dla których taka ochrona jest słaba, ale mnie to w zupełności wystarcza.

 

A jaki stopień ochrony PPD ma rzeczony Pharmaceris hydrolipidowy krem do twarzy SPF50?

Niestety producent nie poczuł się w obowiązku poinformować, na jakie PPD możemy liczyć w przypadku tego produktu. Jeden z moich blogowych znajomych napisał nawet w tej sprawie do producenta, ale odpowiedzi po 2 tygodniach nadal brak. Co w tej sytuacji? Można spróbować oszacować stopień ochrony PPD, korzystając z odpowiedniego symulatora.

 

Na zalinkowanej stronie po darmowej rejestracji możecie wprowadzić, jakie filtry są w danym produkcie i oszacować ich stężenie w %, a wtedy symulator podpowie, jakiego stopnia ochrony UVA możemy się spodziewać.

 

W przypadku Pharmacerisa mamy w składzie kilka stabilnych filtrów, więc w mojej opinii na PPD 15 można liczyć.
Dla mnie ok, zwłaszcza, że liczy się też stosunek walorów użytkowych filtra do PPD.

Co mi z tego, że PPD będzie wynosić 25, jeśli filtr będzie miał postać białej mąki, której nie da się rozsmarować po twarzy? 😉

 

No właśnie, jak tam walory użytkowe?

Te są bardzo zacne. Filtr nie bieli, rozsmarowuje się pięknie, delikatnie nawet nawilża (chyba to zasługa masła shea?). Ogólnie stanowi też niezłą bazę pod makijaż i wchłania się dość szybko.

 

filtrprzedipo

 

Mam tylko jedno zastrzeżenie. Filtr kiepsko wchłania się na jakiekolwiek konkretne serum z wit. C / kwasem alfa-liponowym. Pod Misshę mogę nałożyć wszystko, natomiast filtr Pharmaceris sprawdza się najlepiej, kiedy nakładamy go na oczyszczoną, suchą twarz. Na serum wchłania się o wiele gorzej i wtedy bez pudru matującego się nie obędzie.

 

Wydaje mi się, że lepiej sprawdza się jednak, kiedy temperatura oscyluje w granicach 10 stopni i mniej. Kiedy jest cieplej, czasami moja tłusta skóra potrafi się trochę za bardzo zabłyszczeć.

 

Dla mnie zaletą jest bardzo naturalny wygląd skóry po nałożeniu tego filtra.

Skóra jest nawilżona, ale nie błyszcząca się, nie bieli, nie podkreśla suchych skórek, a przy tym nie szkodzi nawet podrażnionej i wrażliwej buźce.

 

Czy zapycha?

Nie powinien, jeśli tolerujecie w miarę silikony. Ja nie zauważyłam pogorszenia stanu cery.

 

Niestety tubka 50 ml to trochę mało, jeśli stosuje się go zgodnie z przeznaczeniem, w solidnej ilości. Moja po miesiącu użytkowania już na wykończeniu.

 

Czy kupię kolejną tubkę?

Zdecydowanie tak, ale nie na najgorętsze miesiące przed nami. Teraz mam w planach wypróbowanie LRP żelu-kremu suchego w dotyku – ma wyższe PPD i nie powinien spływać z facjaty, nawet jeśli będziemy mieli na zewnątrz 30 stopni.

 

Ten filtr jednak gorąco polecam wypróbować. W przeciwieństwie do innych filtrów z apteki, majątku nie kosztuje, a prawdopodobieństwo, że się u Was sprawdzi, jest dość wysokie.