Czytelniczkom newslettera i sympatykom na fejsbuku już zapowiadałam, że następna notka, jaka się na blogu ukaże, będzie dotyczyć Effaclaru K. Tak więc wywiązuję się z obietnicy że dziś zacznę pisać (w końcu mam jeszcze całe 20 minut do północy w momencie kiedy zaczynam, więc istnieje niewielka szansa, że zdążę dziś, ale zrobię co w mojej mocy, a większość z Was pewnie przeczyta i tak jutro albo w weekend).

 

(Edit: jak widać nie zdążyłam)

 

PS. Chcesz się dowiedzieć więcej na temat różnych rodzajów kwasów w kosmetyce, w tym salicylowego? Jeśli tak, możesz zamówić wygodną pigułkę wiedzy na ten temat.

pigułki wiedzy

 

Effaclar K wciągnęłam na listę zakupową, kiedy zaczął mi się kończyć dość wydajny Effaclar Duo. Zapłaciłam w aptece ok. 55 zł za tubkę 30 ml i wydaje mi się, że to standardowa cena.

 

Effaclar K – moja opinia

effaclar k

 

Zacznijmy może od zapowiadanego porównania tej wersji Effaclaru w porównaniu do Duo. Najlepiej znajdziecie to opisane na blogu Ziemioliny, chociaż co prawda słowa nie są jej tylko Patryka (gorąco polecam przeczytać cały wpis).

Capture

Wynika z tego co następuje:

  • effaclar k jest słabszy niż effaclar duo
  • jego działanie jest wolniejsze
  • w przeciwieństwie do duo zawiera retinol, który działa delikatnie przeciwzmarszczkowo (ale nie jest to broń Boże jakiś mocny retinoid, o jakich możecie przeczytać na moim blogu)

 

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym oprócz tego sama nie zagłębiła się w temat i nie porównała składów.

 

  Wybrane składnikiEffaclar Duo
(poprzedni wpis)
Effaclar K
kwas salicylowyobecnyobecny
 LHAobecnyobecny
Pirolidynokarboksylan cynkuobecnyobecny
Niacynamidobecny
Retinyl Linoleate  –obecny
gliceryna (humektant) obecna

 

A dla ciekawskich cały skład Effaclaru K:

 

 Aqua/Water, Isononyl Isononanoate, Propylene Glycol, Dimethicone, Aluminum Starch Octenylsuccinate, PEG-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Salicylic Acid, Octyldodecanol, Zinc PCA, Sodium Hydroxide, Retinyl Linoleate, Ammonium Polyacryldimethyltauramide/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Capryloyl Salicilyc Acid, Xanthan Gum, Cethyl Alcohol, Pentaerythrityl Tetra-DI-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Parfum/Fragrance

 

Na zielono kwas salicylowy, LHA oraz składnik ograniczający łojotok Pirolidynokarboksylan cynku.

Na niebiesko retinol dla skóry wrażliwej, który powoduje mikrozłuszczanie.

 

Ogólnie w porównaniu do Duo, aktywnie działające składniki przeciwtrądzikowe, złuszczające i regulujące łojotok znajdują się dalej, co oznacza, że jest ich mniej w produkcie. Stąd też słabsze działanie.

 

Nie przeszkadzało to jednak producentowi wiele obiecać:

producent

 

Nie zrażałam się tym jednak – mam czas, stan mojej skóry można uznać już za zadowalający. Używam więc sobie spokojnie już od ponad miesiąca i poniżej znajdziecie moje wrażenia.

 

Moje wrażenia

Na początek jeszcze kilka wrażeń estetycznych.

Konsystencja wygląda jak wygląda: bardzo fajnie się wchłania, rzeczywiście stanowi dobrą bazę pod makijaż, ładnie (cytrusowo?) pachnie. Co do tego nie mam żadnych zastrzeżeń, używanie tego produktu to czysta przyjemność.

konsystencja

 

O wiele lepiej też prezentuje się sytuacja w innej interesującej mnie kwestii. Jak wiecie, w recenzji Effaclaru Duo najpierw dość mocno go zjechałam, bo pojawił się wysyp w postaci bolących podskórnych gul. W przypadku Effaclaru K nie miałam absolutnie żadnego z tym problemu.

 

Niestety – może i wysypu nie ma i to zaliczam na plus, ale na mojej skórze mocno widać, że to produkt słabszy w działaniu. I nawet miesiąc regularnego stosowania tego nie zmienił, więc czas miał – szału nie zrobił…

 

Nie mam już wielu zaskórników, ale czasami coś się trafi, i liczyłam na to, że Effaclar K wytępi wszelkie pozostałości. Niestety nie do końca tak się stało. Nowe się owszem, nie pojawiły, ale kilka drobnych krostek na policzkach jak siedziało, tak jest.

 

W moim przypadku jest więc to produkt zdecydowanie za słaby, chociaż trzyma skórę w ryzach, nie poprawia w jakiś znaczący sposób jej stanu. Fajnie, że wypróbowałam, ale następna w kolejce tubka to będzie z powrotem silniejszy zawodnik, czyli Effaclar Duo, chyba że zechcę przetestować w końcu nowy retinoid – Locacid (trochę się jednak dygam sięgać teraz po mocniejsze środki, bo mój ślub już za 4 miesiące i nie chcę nic zepsuć :D)

 

Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam w podjęciu decyzji, co wybrać.

 

PS. Niedawno spędziłam kilka dni w Mediolanie. Jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co u mnie prywatnie słychać, zapraszam na instagram 🙂
Zawarty w tym wpisie link do Ceneo to tak zwany link afiliacyjny. Oznacza to, iż jeśli klikając na niego dokonasz zakupu, otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. Nie zmieni to w żaden sposób ceny jaką zapłacisz za zamówione produkty. Będę bardzo wdzięczna za korzystanie z takich linków 🙂

 

PS. Przeczytałaś wpis, ale nie wiesz, jak to wszystko poukładać w skuteczny plan pielęgnacji?

Zamów

 

Czy chcesz ustalić plan pielęgnacji na 3 miesiące?

Weź udział w tym darmowym, 4-dniowym kursie i zrób to razem ze mną!

Otrzymasz lekcje PDF co 1 dzień, na podstawie ebooka o wartości 79 zł - szczegóły TUTAJ.

You have Successfully Subscribed!