Hej, dziś wrócę do tematu, na punkcie którego mam jak wiecie małego bzika, a mianowicie – kwasy i to, dlaczego warto wypalać sobie nimi twarz. Mimo że już dużo na ten temat pisałam, są pytania, które jak bumerang wracają w Waszych mailach. A więc może dziś nastał dobry moment, żeby wyjaśnić sobie pewne rzeczy definitywnie i raz na zawsze 😉

 

Przede wszystkim odsyłam wszystkich do mojego kwasowego kompendium, gdzie zebrałam mnóstwo przydatnych linków do artykułów na temat poszczególnych rodzajów kwasów. Chyba za bardzo jest to ukryte i nie każdy wie gdzie szukać – dlatego też włala, oto link.

 

KWASOWE KOMPENDIUM WG ITALIANY

 

Kiedy formalności w stylu kompendium mamy już za sobą, można przystąpić do poradnika dla początkujących, którzy coś tam-gdzieś tam usłyszeli, że jest coś takiego jak kwasy, ale za cholerę nie wiedzą, jakie na co stosować. Dla tych specjalnie przygotowałam pismo obrazkowe – bierzcie, korzystajcie i szerujcie z tego wszyscy.

 

Otóż żeby wybrać kwas odpowiedni dla swoich potrzeb, musisz sobie odpowiedzieć na 7 zajebiście ważnych pytań:

 

kwasy

 

Teraz pokrótce o odpowiedziach na każde z tych pytań z osobna (nie jestem masochistką, nie udało mi się stworzyć wyczesanej w kosmos, kompletnej infografiki na poprzednim obrazku, która zawiera nie dość że pytania, to jeszcze i odpowiedzi, strzałki i inne bajery).

 

Na 99% powinno to jednak pomóc Wam wybrać kwas odpowiedni do potrzeb swojej skóry.

 

PS. Chcesz się dowiedzieć, jak krok po kroku pielęgnować cerę, aby skuteczniej rozprawić się z trądzikiem przy użyciu kwasów, ale nie tylko? Możesz zupełnie za darmo pobrać dostęp do kompendium walki z trądzikiem poniżej:

 

 

 

1. W jakim jesteś wieku?

Nie zaczynaj przygody z kwasami, jeśli masz mniej niż 15 lat. Po pierwsze, nie jest to do końca bezpieczne. No wiesz, musisz przeczytać co nieco i mieć trochę poukładane w głowie, zanim rzucisz sobie na twarz np. nierozcieńczonego glikola czy mlekowca, bo to się może źle skończyć. Po drugie, zazwyczaj takiej młodej buźce nie jest to potrzebne – nawet jeśli masz trądzik młodzieńczy, zamiast bawić się w kwasy, lepiej skonsultować temat z dobrym fachowcem. Zazwyczaj pomaga antybiotyk i maść oparta na nadtlenku benzoilu oraz po prostu przeczekanie. Trądzik młodzieńczy u dużej części osób mija samoistnie.

 

2. Czy masz problemy z cerą?

Ogólnie jeśli masz ładną, bezproblemową cerę, to nie musisz od razu pakować się w kwasy. Nawet, jeśli chcesz trochę bardziej zadbać o swoją skórę, wystarczy zazwyczaj zainwestować w antyoksydanty, czyli np. serum z wit. C, delikatny kremik odświeżający koloryt i włala. Jesteś zadowolona? Nie kombinuj, bo może być jeszcze gorzej – po zastosowaniu mocnych kwasów niedostosowanych do wymagań cery.

 

3. Czy masz zmarszczki i wiotką skórę?

Jeśli Twoim problemem nie jest trądzik, a zmarszczki i ogólna utrata jędrności skóry, to niekoniecznie interesuj się kwasami BHA. W takiej sytuacji powinniście wybrać raczej delikatny, ale nawilżająco-wygładzający kwas PHA, a także – w drugiej kolejności – przeprowadzić raz na jakiś czas kurację delikatnym, nieinwazyjnym kwasem migdałowym.

 

4. Czy walczysz z przebarwieniami?

Jeśli tak, masz kilka kwasowych opcji. Po pierwsze, niezwodny kwas azelainowy – prosty do zastosowania, dostępny w aptece w tubce, i bez recepty (Skinoren, Acnederm). Po drugie, kwas migdałowy – przepis na tonik i peeling. Po trzecie, najbardziej inwazyjny sposób do zastosowania w domu – kwas glikolowy (ten trzeci właśnie czeka w lodówce, aż go wykorzystam).

 

5. Czy posiadasz skórę bardzo wrażliwą?

Jeśli tak, musisz zrezygnować z niektórych kwasów. Nieprzyjemne reakcje mogą wywołać głównie AHA, ale też i każdy inny kwas w dużym stężeniu. Stosunkowo najbezpieczniejszym rozwiązaniem są PHA. Pamiętaj też, że AHA stosujemy przez max 3. miesiące, a później robimy kilka miesięcy przerwy.

 

6. Czy chronisz się przed promieniowaniem UV?

Tylko nieliczne kwasy można stosować, nie używając filtrów – należy do nich kwas migdałowy oraz laktobinowy i glukonolakton (oba PHA).

 

7. Czy (jeśli masz cerę trądzikową) walczysz z zaskórnikami czy bardziej ze zmianami zapalnymi?

Jeśli Twoim problemem są zaskórniki, najlepszy będzie tradycyjny kwas salicylowy, a w następnej kolejności LHA. Jeśli zmiany zapalne, będziesz musiała zapewne połączyć siłę kwasów np. z nadtlenkiem benzoilu, antybiotykami, albo w ogóle przejść na retinoidy.

 

Jak widzicie, nie jest to takie trudne – trzeba tylko trochę wgłębić się w temat. Ogólnie zasady są proste jak budowa cepa. Pamiętajcie tylko, żeby nie rzucać się od razu na najwyższe stężenia, a wszystko będzie dobrze.

 

Do moich ukochanych kwasów należy azelainowy i migdałowy. Nie za bardzo polubiłam się z mlekowcem, a BHA w formie peelingu w ogóle mi nie odpowiada – natomiast w Effaclarze Duo po pewnym czasie się zakochałam i nadal stosuję.

 

Nie traktujcie więc tego jako ostatecznych wytycznych, że taki a taki kwas u posiadaczek takiej a takiej cery się sprawdzi, natomiast inny już nie. To po prostu luźne sugestie.

 

Trzymać się ciepło i nie dawać – nadchodzą chłodniejsze i mniej słoneczne miesiące, kwasić się! 😉

 

 

PS. Przeczytałaś wpis, ale nie wiesz, jak to wszystko poukładać w skuteczny plan pielęgnacji?

Zamów

 

Czy chcesz ustalić plan pielęgnacji na 3 miesiące?

Weź udział w tym darmowym, 4-dniowym kursie i zrób to razem ze mną!

Otrzymasz lekcje PDF co 1 dzień, na podstawie ebooka o wartości 79 zł - szczegóły TUTAJ.

You have Successfully Subscribed!