Okej, trochę Was oszukałam. Kosmetyk z Lidla kosztuje nieco więcej, niż 3 zł, ale uwierzcie mi, nie jest to drastyczna różnica i na pewno po kieszeni za to nie oberwiecie (chyba kupiłam go za 3,99 zł). Przesadziłam też mówiąc, że jest trzyskładnikowy, chociaż nieznacznie – produkt posiada tylko trzy składniki przed konserwantem, czyli tylko te trzy składniki znajdują się w godnym uwagi stężeniu.

 

Notabene, bardzo dobre składniki: woda, humektant – gliceryna, oraz emolient – cetearyl alcohol.

 

Te trzy składniki i niska cena powinny Was zachęcić, aby przy następnej wizycie w Lidlu wrzucić tę niepozorną tubkę do koszyczka.

 

cien krem do rąk

 

W mojej opinii jest to bowiem całkiem niezły krem na zimę. Duże stężenie emolientu cetearyl alcohol sprawia, że po wsmarowaniu w dłonie tworzy ochronną warstewkę, dość przyjemnie wchłaniającą się i nie zostawiającą tłustych śladów na wszystkim, czego dookoła dotykasz. Warstewka ta pomaga zatrzymać nawilżenie, osiągnięte dzięki glicerynie.

 

Krem jest bezzapachowy i nie posiada w składzie olejków eterycznych, dlatego w mojej skromnej opinii nada się także dla posiadaczek skóry wrażliwej czy też nawet atopowej.

 

krem do rak lidl

 

Krem do rąk z LIDLA – dlaczego warto zwrócić na niego uwagę?

Jedną z jego największych zalet jest wydajność – według producenta mała tubka 75 ml wystarcza na ok. 200 użyć. Może trochę w tej kwestii przesadził, ale stosunkowo niewiele. Nosząc krem w torebce możemy w pewnym momencie dojść do wniosku, że to niekończąca się historia 😉 Może do świetnej wydajności przyczyniła się ta jego gęsta, zwarta konsystencja?

 

Tak naprawdę jest to koncentrat do rąk, przeznaczony do suchych, spierzchniętych dłoni, ale uwierzcie mi – świat się nie zawali jak będziecie używać go zamiast normalnego kremu do rąk.

 

Podsumowując:

Jak za tę cenę warto spróbować, ale mając na uwadze, że to bardzo specyficzny kosmetyk. Pomaga utrzymać skórę na dłoniach elastyczną i przyzwoicie nawilża, ale nie pachnie pięknie ani nie jest bogaty w odżywcze ekstrakty czy też chociażby zmiękczający skórę mocznik, pamiętajcie. Ot, po prostu zwykły, trzyskładnikowy kremik na zimowe, ciężkie czasy, albo do zaaplikowania po zmywaniu garów bez rękawiczek, tak na wszelki wypadek. Największa jego zaleta: jest tak tani, że aż grzech nie wypróbować 😉

 

PS. Wiem, że niektóre z Was były ciekawe moich wrażeń po przenosinach na wordpressa. Jak się tutaj zadomowię i rozeznam, coś naskrobię 😉

 

PS. Przeczytałaś wpis, ale nie wiesz, jak to wszystko poukładać w skuteczny plan pielęgnacji?

Zamów

 

Czy chcesz ustalić plan pielęgnacji na 3 miesiące?

Weź udział w tym darmowym, 4-dniowym kursie i zrób to razem ze mną!

Otrzymasz lekcje PDF co 1 dzień, na podstawie ebooka o wartości 79 zł - szczegóły TUTAJ.

You have Successfully Subscribed!