Jakbym musiała wybrać jedną rzecz, jaką bez wątpienia mogę polecić wszystkim dziewczynom, które mają problemy z trądzikiem, wszystkim, bez wyjątku, niezależnie od ich wieku, rodzaju trądziku, koloru włosów i fazy księżyca… to powiedziałabym im tudzież napisała drukowanymi literami:

 

C I E R P L I W O Ś Ć

 

Nie zliczę, ile razy odpisywałam na maile i komentarze typu “zaczęłam kurację Atredermem, jestem już po miesiącu stosowania, a mam wrażenie, że jest gorzej niż było… co się dzieje, co mam robić?“. Odpowiedź jest tylko jedna: nie rób kompletnie NIC. Już zrobiłaś co trzeba: zdecydowałaś się na odpowiednią kurację.

 

Nie kombinuj, nie zmieniaj, nie wprowadzaj nieustannie niezliczonych nowych produktów, perełek, niesamowitych metod na trądzik odkrytych na tym czy na innym blogu. Zaufaj systemowi i minimalnej ilości produktów, bo najważniejsza i tak jest wytrwałość, cierpliwość i systematyczność stosowania danej kuracji.

 

twarzowa-metamorfoza-czyli-retinoidy-rules

 

Dlatego podkreślam raz jeszcze na forum publicznym: walka z trądzikiem to nie jest walka na tydzień. Jeśli chcesz bestię okiełznać, musisz uzbroić się w święte pokłady cierpliwości. Potwór będzie się burzyć i buntować, wysypując Cię ciągle nowymi niespodziankami, ale nie od razu Kraków zbudowano. Masz trądzik, pogódź się z tym, że nie leczy się go w jeden tydzień, tak jak pojedynczego pryszcza. Tu nie chodzi o to, co w tej chwili masz na twarzy, ale o to, co się jeszcze na niej pojawi, o okiełznanie kapryśnych predyspozycji Twojej cery, a nie o zaleczenie obecnych pryszczy. Tu wchodzi w rachubę dłuższy horyzont czasowy 😉

 

W walce z trądzikiem trzeba działać wielokierunkowo (ograniczanie łojotoku i normalizacja struktury sebum, walka z nadmierną keratynizacją), a to zajmuje trochę czasu. To nie tylko kosmetyki, czasem trzeba zastosować antybiotyk czy zbadać poziom hormonów, sprawa niestety nie jest prosta, za to na pewno czasochłonna.

Trochę czasu minie, aż dobierzesz do potrzeb swojej cery odpowiednią kurację, to raz (sprawa indywidualna, co jest dla kogo odpowiednią kuracją, ale na pewno warto zagłębić temat kwasów i retinoidów). Po drugie, trochę czasu minie, zanim ta kuracja zacznie przynosić spodziewane efekty (kilka miesięcy przynajmniej). Walka z trądzikiem to nie jest bitwa na dwa tygodnie.

 

A więc: jeśli jesteś miesiąc po zastosowaniu retinoidów, nie oczekuj cudów na kiju i tego, że będziesz miała buźkę jak z reklamy. Jeśli po pół roku nie będziesz widzieć efektów, wtedy dopiero zacznij coś zmieniać. Daj im czas. One naprawdę działają: sama jestem najlepszym tego przykładem.

Wiem, że jest ciężko. Wiem, że jest wysyp i nie możesz na siebie patrzeć w lustrze. Na pocieszenie zrób sobie kubek kakao, zjedz ciasteczko i przeczytaj post o tym, jak ja sama walczyłam z wysypem. I pamiętaj: za pół roku będzie już lepiej. Musi być 🙂 A jak nie, to zawsze będziesz bogatsza w nowe doświadczenia i będziesz wiedziała, co się na Twojej cerze nie sprawdza.

PS. Bardziej czasochłonne notki czekają w kolejce, aż stanę się panią magister. Co, jak ufam, nastąpi w ten czwartek.

 

 

PS. Przeczytałaś wpis, ale nie wiesz, jak to wszystko poukładać w skuteczny plan pielęgnacji?

Zamów

 

Czy chcesz ustalić plan pielęgnacji na 3 miesiące?

Weź udział w tym darmowym, 4-dniowym kursie i zrób to razem ze mną!

Otrzymasz lekcje PDF co 1 dzień, na podstawie ebooka o wartości 79 zł - szczegóły TUTAJ.

You have Successfully Subscribed!